englishpolski

Polacy nie żałują grosza na ratowanie zębów

09-08-2008


Zaledwie w ciągu trzech lat wydatki Polaków na usługi dentystyczne wzrosły ponad pięciokrotnie. Według szacunków funduszu inwestycyjnego Privilege Capital Management (PCM), który inwestuje w budowę sieci klinik dentystycznych, tylko w ubiegłym roku wydaliśmy na leczenie zębów ok. 5 mld zł. Oznacza to, że statystyczny Polak zostawił w gabinecie ponad 130 zł. Jeszcze w 2005 r. było to zaledwie 31 zł.

Według szacunków PCM w tym roku naszer wydatki na dentystę wzrosną co najmniej o kolejny miliard złotych, bo zdrowe zęby stały się równie istotnym elementem kształtującym nasz wizerunek, jak modny ubiór.

- Dzisiaj piękny uśmiech to furtka do sukcesu - mówi Beata Krakowska, menedżer w sieci klinik Enel-Med oferującej m.in. usługi stomatologiczne. - Nie wierzę, by ktokolwiek dostał posadę choćby sprzedawcy ze znaczącymi brakami w uzębieniu.

Dlatego Polacy masowo ruszyli do gabinetów stomatologicznych. Na Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma co liczyć. Finansuje tylko podstawowe usługi, na przykład przestarzałe srebrne amalgamatowe plomby i jedno znieczulenie w czasie całego leczenia. Dlatego coraz większym powodzeniem cieszą się prywatne kliniki dentystyczne oferujące usługi na światowym poziomie.

Nowocześnie wyposażone polskie gabinety coraz częściej są w stanie zaoferować zabiegi, z jakich korzystają gwiazdy Hollywood. Wystarczy wspomnieć wybielanie zębów urządzeniami amerykańskiej firmy Brite Smile. W trakcie dwugodzinnego zabiegu naświetlania zębów (uprzednio posmarowanych specjalnym żelem) zyskują one idealnie biały kolor. By tym efektem cieszyć się około dwóch lat, trzeba zapłacić do 2,2 tys. zł.

Właściciele gabinetów dentystycznych zapewniają, że nie tylkowachlarz, ale i jakość dostępnych zabiegów osiąga już poziom zachodni. Ceny też. Koszt leczenia kanałowego to wydatek od 300 zł wzwyż. Podobne ceny usług obowiązują w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Spośród krajów Unii wyraźnie niższe ceny niż w Polsce są tylko na Słowacji. I tam, a nie do Polski, latają teraz na leczenie zębów Brytyjczycy czy Duńczycy.

- Dziś jesteśmy w stanie uratować niemal każdy chory ząb. Nawet taki, który jeszcze 7-10 lat temu kwalifikował się wyłącznie do wyrwania - mówi Anna Rozwadowska, wiceprezes sieci Enel-Med.
Polacy nie poprzestali jednak na samym leczeniu.

Coraz częściej dbają, by zdrowe już zęby wyglądały atrakcyjnie. Rośnie zapotrzebowanie na usługi ortodontyczne. Koszt założenia aparatu na zęby i dwuletni okres leczenia wynosi ponad 10 tys. zł. Ale polski pacjent zdaje się w ogóle nie limitować swoich wydatków na zęby.

Rozwija się także protetyka. Według GUS, usługi protetyczne pochłaniają aż 63 proc. wszystkich wydatków w gabinetach stomatologicznych. Lawinowo rośnie zapotrzebowanie na najdroższą usługę - implanty ( repliki korzenia i zęba wbudowywane do dziąseł). Wykonanie jednego implantu na tytanowej śrubie kosztuje ok. 5,5 tys. zł.

Cena waha się nieznacznie w zależności od wielkości rekonstruowanego zęba. Jeszcze 3-4 lata temu pacjenci rezygnowali z tej usługi na rzecz tańszych koronek. Teraz inwestują w siebie. Od dwóch lat rynek implantów w Polsce rośnie o 100 proc. w skali roku.

Właściciele klinik dentystycznych zgodnie twierdzą, że boom na tym rynku dopiero się zaczął. Podkreślają, że teraz przyszedł czas na tworzenie ogólnopolskich sieci klinik. Dzisiaj ponad 80 proc. prywatnych usług dentystycznych wykonują indywidualne gabinety. W każdym większym mieście jest ich co najmniej tysiąc. Polskie sieci dentystyczne niemal wyłącznie mają zasięg regionalny. W Warszawie silny jest Eurodental, a w Krakowie - Klinika Zdrowego Uśmiechu.

Fundusz Privilege Capital Management, który zainwestował we Wrocławską Klinikę Dent-a-Medical, chce do końca 2010 r. otworzyć w całym kraju 12 klinik dentystycznych.
 
- Chcemy stworzyć pierwszą ogólnopolską sieć, w której pacjentem zajmować się będą stomatolodzy różnych specjalizacji. Inny lekarz będzie zakładał plomby, a inny dbał o ich o estetykę - mówi dr Mariusz Andrych, prezes Dent-a-Medical. Miesięczne obroty klinik szacuje się na 200-350 tys. zł.

Na rynku jest jeszcze sporo miejsca na takie firmy, bo wydatki Polaków na zęby ciągle są o blisko połowę mniejsze niż na przykład mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy na ten cel wydają ponad 60 funtów rocznie.

- Chcemy stworzyć pierwszą ogólnopolską sieć, w której pacjentem zajmować się będą stomatolodzy różnych specjalizacji. Inny lekarz będzie zakładał plomby, a inny dbał o ich o estetykę - mówi dr Mariusz Andrych, prezes Dent-a-Medical. Miesięczne obroty klinik szacuje się na 200-350 tys. zł.

Na rynku jest jeszcze sporo miejsca na takie firmy, bo wydatki Polaków na zęby ciągle są o blisko połowę mniejsze niż na przykład mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy na ten cel wydają ponad 60 funtów rocznie.

/Polska The Times/